Jak ustalać nadgodziny w systemie zadaniowym?

Mitem powtarzanym przez wielu pracodawców jest twierdzenie, że w systemie zadaniowym nie ma nadgodzin, gdyż to sam pracownik zarządza swoim czasem. Już od 1999 r. ugruntowany jest pogląd w orzecznictwie, że samo nazwanie czasu pracy zadaniowym nie wyłącza stosowania przepisów o pracy w godzinach nadliczbowych. Nadgodziny w systemie zadaniowym ustala się inaczej niż w pozostałych systemach czasu pracy, gdyż należy odnieść się do przydzielonych zadań, czego dotyczył poprzedni wpis na blogu.

Jak zadania wpływają na powstanie nadgodzin?

We wszystkich innych systemach czasu pracy niż zadaniowy nadgodziny ustala się porównując czas zaplanowany w rozkładzie czy harmonogramie czasu pracy pracownika, i czas faktycznie przepracowany, ale takie postępowanie w systemie zadaniowym jest niemożliwe. Tutaj kluczowe są zadania, które przydzielono pracownikowi do wykonania i rozliczenie go z tych zadań. Dlatego w pierwszej kolejności ocenia się, czy przydzielone zadania były dobrze oszacowane, czyli możliwe do wykonania w tzw. normalnym czasie pracy, a więc w normach wynikających z art. 129 k.p.

Przepis art. 140 k.p. wymaga bowiem, aby pracodawca ustalił czas niezbędny do wykonania powierzonych zadań, uwzględniając wymiar czasu pracy wynikający z norm określonych w art. 129 k.p. Spełnienie tej przesłanki sprawia, że godziny nadliczbowe nie powstają, ale w przeciwnym razie zatrudniony nabywa prawo do zapłaty za dodatkową pracę.

Pracownik zatrudniony na stanowisku przedstawiciela handlowego wystąpił o nadgodziny wskazując, że nie jest w stanie wykonać przydzielonych zadań w czasie 8 godzin i pracuje po 9 godzin na dobę od 2 tygodni. Kierownik działu zweryfikował jednak, że pozostałe 20 osób zatrudnionych w dziale wykonuje swoje zadania w założonym czasie, a więc ich wykonanie jest obiektywnie możliwe, gdyż wszyscy mają takie same przydziały zadań. Takie stwierdzenie oznacza, że pracownik nie ma prawa do wynagrodzenia za nadgodziny.

Takie podejście potwierdza Sąd Najwyższy, przyjmując, że pracownik zatrudniony w zadaniowym czasie pracy nie wykonuje pracy w godzinach nadliczbowych (mimo, że pracuje w czasie przekraczającym normy z art. 129 § 1 k.p.) w sytuacji, gdy przekroczenie to wywołane jest przyczynami leżącymi wyłącznie po jego stronie, czyli na przykład z powodu jego niskiej efektywności (por. wyrok SN z 9 października 2019 r., III PK 141/18). Dopiero w razie stwierdzenia, że pracodawca powierzał zadania, których obiektywnie nie można było wykonać w granicach norm z art. 129 k.p., pracownik nabywa prawo do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych na ogólnych zasadach.

Na grafice promującej trzydniowe szkolenie „Czas pracy od podstaw” dominuje intensywny pomarańczowy kolor, który przyciąga uwagę i nadaje energii. Centralnym elementem jest efekt „rozdartego papieru”, odsłaniający zdjęcie z wnętrza biura: dwie osoby pracują przy biurku, otoczone laptopem, tabletem, smartfonem i clipboardem z notatkami. Jedna osoba pisze na klawiaturze, druga notuje na papierze — scena sugeruje współpracę, analizę i praktyczne podejście do tematu.

Tak więc kluczowe jest dobre przydzielenia zadań i dlatego kwestii tej został poświęcony odrębny wpis na blogu, gdyż jest to punkt wyjścia i wokół niego toczy się cały spór sądowy.

Reasumując, mogą nastąpić w tym zakresie 3 scenariusze:

  • przeszacowanie zadań od początku, czyli przydzielenie ich za dużo – wtedy wykazanie tego faktu oznacza powstanie nadgodzin i roszczenie pracownika o wynagrodzenie z tego tytułu,
  • prawidłowe przydzielenie zadań i wykazanie, że ich wykonanie w tzw. normalnym czasie pracy było możliwe – wtedy nie są uznawane nadgodziny pracownika,
  • prawidłowe przydzielenie zadań, ale wykazanie, że z jakichś powodów niedotyczących pracownika niezbędny był dłuższy czas na ich wykonanie, np. dłuższy czas dojazdu do klientów ze względu na sezonowe remonty dróg, wtedy również przyjmujemy, że doszło do pracy w godzinach nadliczbowych.

Kiedy jeszcze mogą powstać nadgodziny?

Do pracy w nadgodzinach dojdzie jeszcze oczywiście w przypadku, gdy poza dobrym przydziałem zadań pracownik ma zlecone do wykonania dodatkowe zadania, np. wyjazd na konferencję, targi, czy zastąpienie chorego kolegi. W takich przypadkach przyjmujemy bowiem, że przydział zadań wyczerpywał normy czasu pracy, a więc każde dodatkowe polecenie wykraczające poza takowy przydział musi być traktowane jako zlecenie pracy w nadgodzinach. Aby ich uniknąć pracodawca mógłby jednak zmniejszyć przydział standardowych zadań w taki sposób, aby nowe zadania były podobne czasowo do tych, których pracownik nie będzie musiał wykonać.

Pracodawca zdecydował, że przedstawiciel handlowy powinien wziąć udział w targach w sobotę, gdzie będzie pracował 8 godzin, reprezentując firmę na stoisku. W związku z tym ustalono, że w tygodniu poprzedzającym konferencję pracownik będzie miał zapewniony 1 dzień wolny i zmniejszono mu tygodniowy wymiar obligatoryjnych spotkań z Klientami z 20 do 16, a więc o 1/5. Dzięki temu pracodawca uniknie roszczenia o nadgodziny, gdyż zadania w danym miesiącu będą nadal możliwe do wykonania przy zachowaniu norm czasu pracy, a nie dojdzie także do naruszenia przeciętnie 5-dniowego tygodnia pracy.

Jak wygląda spór sądowy o nadgodziny w systemie zadaniowym?

Ciężar dowodu w sporze o nadgodziny spoczywa co do zasady na pracowniku, który musi wykazać rozmiar dodatkowej pracy, za którą domaga się wynagrodzenia. Punktem wyjścia jest w tym zakresie oczywiście przydział zadań, a więc gdy pracodawca go nie posiada będzie od początku w gorszej sytuacji procesowej. Sądy pracy proszą bowiem o dostarczenie przydziałów zadań, a co więcej następnie o udowodnienie przez pracodawcę, że był on prawidłowo zrobiony, czyli dobrze oszacowano czasochłonność zadań.

Powyższy pogląd wynika z faktu, że w ramach obowiązku organizowania procesu pracy pracodawca powinien dokumentować i planować pracę tak, aby nie przekraczała ona wiążących pracownika norm czasu pracy. Jeśli się zatem okaże, że pracownikowi powierzano zadania, które według wzorca staranności i efektywności nie mogły być wykonane w normach z art. 129 § 1 k.p., to wprawdzie ciężar dowodu co do ilości przepracowanych godzin spoczywa na pracowniku (według ogólnej reguły dowodowej z art. 6 k.c.), ale jednak nie można pominąć, że na skutek wadliwego zachowania pracodawcy nie doszło do właściwego zaewidencjonowania czasu pracy pracownika.

Dlatego nieprecyzyjne przydziały zadań są ryzykowne dla pracodawców i ciężko im w razie sporów sądowych wykazać, że zadanie było dobrze przydzielone i oszacowane czasowo, aby ostatecznie obronić się przed przyjęciem przez sąd, że doszło do pracy w godzinach nadliczbowych.


Norma i wymiar czasu pracy

Czym się różni norma od wymiaru czasu pracy?

Czytając Kodeks pracy często nie zastanawiamy się nad znaczeniem konkretnego pojęcia, a to niestety błąd, gdyż pojęcia teoretycznie bliskoznaczne mają kompletnie inne znaczenie, co najlepiej widać na przykładzie pojęcia norma i wymiar czasu pracy. Tych terminów nie można stosować zamiennie, choć czasem norma będzie równa wymiarowi czasu pracy w danym dniu czy tygodniu.

Czym jest norma czasu pracy?

To przyjęte przez ustawodawcę standardowe godziny pracy w Polsce, i normy są dwie: dobowa oraz tygodniowa. Ta pierwsza ma charakter sztywny i wynosi dla większości pracowników 8 godzin, a ta druga ma charakter przeciętny i wynosi 40 godzin średnio na tydzień w skali przyjętego okresu rozliczeniowego czasu pracy. Takie podejście potwierdził także SN w swoim wyroku z 20 marca 2019 r. (I PK 258/17), stwierdzając, że w art. 129 § 1 k.p. klarownie zestawiono normę dobową z “przeciętną” normą tygodniową, a aspekt systemowy nie pozwala na traktowanie normy dobowej jako “przeciętnej”, czyli bilansującej się w dłuższym niż doba okresie.

Czy wszystkich obowiązują takie same normy czasu pracy?

Standardowa długość norm czasu pracy, czyli 8 i 40 godzin wynika z art. 129 k.p., ale krótsze normy czasu pracy występują w przypadku pracowników z niepełnosprawnością w stopniu umiarkowanym lub znacznym oraz pracowników podmiotów leczniczych.

W przypadku pracowników niepełnosprawnych z lekkim stopniem niepełnosprawności normy czasu pracy mają taką samą wielkość jak w przypadku ogółu pracowników, ale różnica dotyczy charakteru normy tygodniowej, która jest sztywna, a nie przeciętna. Powyższe ma znaczenie dla planowania i organizacji czasu pracy, gdyż wyklucza elastyczne jego planowanie.

Pracownicy niepełnosprawni z umiarkowanym lub znacznym stopniem niepełnosprawności mają krótsze normy czasu pracy wynoszące odpowiednio 7 i 35 godzin i ta druga jest podobnie jak w przypadku osób z lekkim stopniem niepełnosprawności normą sztywną.

Krótsze normy czasu pracy dotyczą również pracowników podmiotów leczniczych czyli pielęgniarek oraz lekarzy i wynoszą one 7 godzin 35 minut na dobę oraz 37 godzin 55 minut tygodniowo.  Dodatkowo w przypadku pracowników niewidomych zatrudnionych na stanowiskach wymagających kontaktu z pacjentami normy wynoszą tylko 6 godzin na dobę i przeciętnie 30 godzin tygodniowo.

Zdjęcie przedstawia reklamę kursu online pod nazwą "Akademia czasu pracy". Kurs obejmuje 6 spotkań, które odbędą się w terminie od 24 kwietnia 2025 roku do 25 czerwca 2025 roku. Na dole grafiki znajduje się logo firmy "Praktyczne Szkolenia Prasołek & Sawicki Sp. J." wraz z przyciskiem "Dowiedz się więcej" w kolorze pomarańczowym. Po prawej stronie widoczny jest wizerunek mężczyzny w czerwonej marynarce i białej koszuli. W tle można dostrzec biurko z laptopem, filiżanką kawy i rośliną.

Czy normy czasu pracy można skracać?

Krótsze normy czasu pracy mogą wynikać również z decyzji pracodawców wynikających albo ze szkodliwości lub uciążliwości warunków pracy albo z widocznej w UE tendencji do skracania czasu pracy i umożliwiania pracownikom lepszego godzenia ról: zawodowej i rodzinnej. Również Sąd Najwyższy w wyroku z 11 stycznia 2023 r. (II USKP 185/21) potwierdził, że skrócona dobowa norma czasu pracy może wynikać z przepisów powszechnie obowiązujących, a także z układów zbiorowych pracy i aktów prawa zakładowego.

W jakim znaczeniach występuje pojęcie wymiar czasu pracy w Kodeksie pracy?

Wymiar czasu pracy występuje w przepisach prawa pracy w 3 znaczeniach, jako:

  • liczba godzin do przepracowania w okresie rozliczeniowym,
  • wymiar etatu – czyli wymiar określony w umowie o pracę, np. ½, ¾, czy cały etat,
  • czas pracy zaplanowany do przepracowania w dobie pracowniczej.

Pierwsze pojęcie wynika z art. 130 k.p. i określamy je także potocznie nominałem czasu pracy i jest to liczba godzin czasu pracy, którą planujemy pracownikowi do przepracowania w dłuższej skali jaką jest okres rozliczeniowy, a ten w Kodeksie pracy może wynosić nawet 12 miesięcy.

Wymiar etatu wpływa z kolei na szereg uprawnień pracowniczych, które są wyliczane proporcjonalnie do niego, co dotyczy urlopów wypoczynkowych, zwolnień od pracy z tytułu opieki nad dzieckiem do lat 14 czy siły wyższej.

Trzecie pojęcie wymiaru czasu pracy jest z kolei kluczowe z punktu widzenia rozliczania czasu pracy oraz ustalania godzin nadliczbowych, czy godzin ponadwymiarowych w przypadku pracowników zatrudnionych na część etatu.

Obraz przedstawia reklamę szkolenia pod tytułem "Czas pracy od podstaw z Łukaszem Prasołkiem". Kurs odbędzie się w dniach 12–14 marca 2025 roku. Na pomarańczowym tle widnieje napis i zdjęcie Łukasza Prasołka w białej koszuli, stojącego po prawej stronie grafiki. W tle widoczne są zegar oraz stos dokumentów spiętych kolorowymi spinaczami. W dolnej części obrazu znajduje się żółty przycisk z napisem "kliknij i sprawdź" oraz ikoną kursora wskazującego na tekst.

Jakie mamy rodzaje wymiarów dobowych?

Dobowy wymiar czasu pracy może być zgodny długością z normą czasu pracy obowiązującą pracownika, a także od niej krótszy lub dłuższy, a te dwa ostatnie określamy jako skrócony albo przedłużony dobowy wymiar czasu pracy. Planowane wymiary czasu pracy są zgodne z normą w systemie podstawowym czasu pracy, gdy pracownik ma pełen etat.

Skrócone i przedłużone dobowe wymiary czasu pracy występują w praktyce w przypadku planowania czasu pracy zatrudnionych w niepełnym wymiarze czasu pracy oraz w systemach czasu pracy, które dopuszczają wydłużenie czasu pracy powyżej 8 godzin na dobę. Będą to systemy równoważnego czasu pracy, pracy w ruchu ciągłym, weekendowy czy system skróconego tygodnia pracy.

Przepisy Kodeksu pracy nie regulują minimalnego wymiaru czasu pracy, który można zaplanować do przepracowania pracownikowi, ale w praktyce rzadko zdarza się planowanie pracy na mniej niż 4 godziny na dobę, chyba że pracownik jest zatrudniony w niewielkim wymiarze czasu pracy. W praktyce w przypadku pracodawców stosujących równoważne systemy czasu pracy zdarzają się także regulacje w przepisach wewnątrzzakładowych określające minimalną długość skróconego dobowego wymiaru czasu pracy.

Odmiennie wygląda sytuacja, jeśli chodzi o przedłużony dobowy wymiar czasu pracy, gdyż ten jest ograniczony ustawowo i może wynosić maksymalnie:

  • 12 godzin – w przypadku systemów równoważnego, skróconego tygodnia pracy, weekendowego, czy systemu pracy w ruchu ciągłym (art. 135, 143, 144 oraz 138 k.p.),
  • 16 godzin – w przypadku systemu równoważnego powiązanego z dozorem urządzeń lub częściowym pozostawaniem w pogotowiu do pracy (art. 136 k.p.),
  • 24 godziny – w przypadku systemu równoważnego dopuszczonego m.in. dla służb ochrony osób i mienia (art. 137 k.p.).

Na co wpływają wymiary czasu pracy?

Wymiary czasu pracy wpływają na szereg uprawnień pracowniczych, począwszy od kwestii wynagrodzeniowych, poprzez korzystanie z różnych uprawnień pracowniczych, rozliczanie absencji w pracy, kończąc wreszcie na rozliczaniu godzin nadliczbowych, ale każde z tych zagadnień musiałoby zostać osobno opisane i poddane poszerzonej analizie, co jest niemożliwe przy krótkim tekście na blogu.

Skąd pracownik ma wiedzę na ten temat?

Od 26 kwietnia 2024 r. w treści informacji o warunkach zatrudnienia, która jest wręczana pracownikowi obowiązkowo w terminie 7 dni od dopuszczenia go do pracy znajdują się dwa punkty dotyczące zarówno norm, jak i wymiarów czasu pracy obowiązujących pracownika, a zatem na początku zatrudnienia pracownik jest zapoznawany z tymi wielkościami.

Dziękujemy za zgłoszenie!

Skontaktujemy się z Tobą, aby ustalić szczegóły.